Dla Mrs.Darkness i JORTINI BLANCO Chciałam wstać,ale on pociągnął mnie za rękę przez co z powrotem usiadłam. -O co ci chodzi?!-krzyknęłam. -Nie możesz mnie zostawic! -Mogę! I właśnie to robię! Szybko wybiegłam z restauracji i skierowałam się w stronę mojego mieszkania. Cały czas biegłam,nie wiem nawet dlaczego. Obróciłam się na chwilę do tyłu,aby zobaczyć czy Alex czasami za mną nie biegnię. Poczułam,że na kogoś wpadam. O Jorge,teraz mi wyjaśni dlaczego mi nie odpisał. -Jorge,sorry nie zauważyłam Cię. -Spoko. -A i czemu mi nie odpisujesz? -Co?A właśnie ostatnio jak byłem na placu zabaw z kuzynką to mi telefon gdzieś wypadł i mam nowy numer. -Acha,możesz mi podać twój nowy numer? Podał mi karteczkę z numerem. W tym samym momencie zaczął lać deszcz. -To ja już będę szła,pa! 5 minut później Weszłam do domu i zakluczyłam drzwi,no Alex kiedyś się leczył psychicznie. On jest zdolny do wszystkiego. Poszłam do łazienki i wysuszyłam się,przebrałam piżamę bo już się nikogo nie ...
Dedyk dla Pani Darkness :) *** Jorge zaraz po mnie przyjdzie bo stąd od naszych domów jakieś 15 metrów. Wyjdę sobie już na dwór i poczekam na niego. Zobaczyłam szatyna zmierzającego w moją stronę. -Elo. -Cześć. Zatopiliśmy się w swoich tęczówkach po raz kolejny. Po chwili wróciliśmy na ziemię. 1 godzinę później Narrator Martina i Jorge wypili z siedem drinków,a byli nachlani w trzy dupy. Szatyn pociągnął dziewczynę na parkiet i tańczyli popijając drinki. Po kilku godzinach ledwo chodzili na nogach. Ich taniec stał się bardzo erotyczny,zaczęli się całować i macać. Jedno piętro w górę był hotel. Chłopak wykupił pokój,udali się pod dobry numer. Chłopak zaczął rozbierać blondynkę,a ona jego. Dalej już wiecie co się działo. Martina Rano Obudziłam się z bardzo mocnym bólem głowy,poczułam że jestem w kogoś ramionach. Był to Jorge,chłopak mojego życia dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę. Ale najgorsze było to że byliśmy nadzy. Ale numer!(xD) Delika...
^^Violetta^^ Obudziłam się o godzinie 9 przez budzik. Przeczesałam włosy palcami i pomyślałam co będę dziś robić. Gdy już wszystko wiedziałam podniosłam się i podeszłam do garderoby. Wybrałam zestaw i przemieściłam się do łazienki. Wykonałam czynności i ubrałam się. Włosy zostały rozpuszczone,a makijaż lekki. Zeszłam do kuchni i zrobiłam sobie tosty ze serem i do tego sok jabłkowy. Skonsumowałam posiłek i zmyłam naczynia. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam i zobaczyłam znajomą sylwetkę. -O Alex. Cześć!-dałam mu buziaka. -Cześć. -Wchodź proszę. -Ja tylko na chwilę,masz plany na wieczór? -Em...nie,a co? -Więc zapraszam cię na randkę. -Spoko. Na którą i gdzie? -Na 18.00 w twojej ulubionej restauracji. -Dobrze. -Ja już będę lecieć. Pa. -Pa. Trochę mnie zdziwiło,że był taki "oziębły"? Może chce ze mną zerwać? Ja to już planowałam,ale nie potrafię. Już go nie kocham,albo nie potrafię go kochać. Postanowiłam napisać do Jorge. Do: Jorg...
Komentarze
Prześlij komentarz
Jeżeli chociaż odrobinkę Ci się spodobało lub masz jakiś pomysł dotyczący opowiadań skomentuj post :) Każdy sprawia, sprawia uśmiech na mojej twarzy :D