9 Rozdział-Na śmierć
Już prawie o nim zapominałam...po co on się pojawił w moim życiu? Weszłam do pokoju wcześniej go odkluczając i rzuciłam się na łóżko. Po chwili zasnęłam,obudziłam się dopiero rano byłam bardzo zmęczona podróżą. Poszłam do łazienki i wzięłam kąpiel z płatkami róż,aby chodź na chwile się odstresować. Zamknęłam oczy i zobaczyłam Jorge całującego się z tą lalą. Nie jesteśmy już razem,ale czuję się zazdrosna. Nie wiem z jakiego powodu. Wyszłam z wanny,wytarłam się i ubrałam nowy zestaw [klik]. Poszłam na śniadanie do restauracji i zamówiłam sałatkę owocową z jogurtem naturalnym i latte. Po kilku minutach dostałam zamówienie i zaczęłam jeść. Po chwili ktoś się do mnie dosiadł. To brunet o szmaragdowych oczach
-Czego chcesz?-zapytałam.
-Przyszedłem cię przeprosić. Zachowałem się jak idiota.
-Gorzej jak idiota.
-Możemy się przyjaźnić?
-Nie wiem.
Podeszłam do lady zapłaciłam i wyszłam na spacer. Koło mnie przechodziły zakochane pary,a ja szłam sama. Usiadłam na jakąś ławkę na której było wyryte serce. Wyjęłam telefon z mojej torebki i zrobiłam kilka selfie i nagrałam musical.ly. Postanowiłam,że pójdę na basen który był w hotelu. Po powrocie spakowałam potrzebne rzeczy i zeszłam do przebieralni. Weszłam do basenu i zaczęłam pływać. Ale wolałam iść na zjeżdżalnie,było tak mega! Gdy się wysuszyłam wróciłam do pokoju. Była już 20.00 więc poszłam spać.
Wracam do mojego domu ponieważ już wróciłam ze samotnej wycieczki. Otwieram drzwi,a tam stado wilków rzuciły się na mnie,nic nie mogłam zrobić. Przyszedł Jacob i się śmiał. Po chwili zagryzły mnie na śmierć.

Cudo
OdpowiedzUsuńRozdział cudowny czekam z niecierpliwością na kolejny.
OdpowiedzUsuńCudo😍
OdpowiedzUsuń